Wiersz Wat Aleksander - Sen
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Czwartek, 14 grudnia 2017 Alfreda, Izydora, Zoriny

Wat Aleksander - Sen


Jest we mnie wyspa
i niebo nad nią,
i rzeka wokoło.

Skąd ta rzeka wypływa?
Dokąd ta rzeka wpływa?
Znikąd? Donikąd?

Co wyłowi ten rybak, ukryty w sitowiu?
Co ustrzeli myśliwy, nurkujący śród traw wysokich?
Jak ptak runie z nieba z przestrzelonym gardziołkiem,
z którego śpiew się sypie jak groszki z gwizdawki?

Gdy noc zapada
myśliwy i rybak
siadają na ziemi
---- obydwaj są niemi
łuk złożą i sieci
siadają na ziemi
gdzie księżyc nie świeci
gdzie woda nie płynie
gdzie nic nie przeminie
choć wszystko przemija
o to ziemia niczyja.

Siadają na ziemi
i utrudzeni pokazują połów z dnia całego:
monstra podwodne
jeża, nietoperza,
kości końskiego szkieletu
i zbłąkaną tu przygodnie hamadriadę
z sercem przestrzelonym, a jeszcze żywym, wciąż jeszcze żywym
tęskniącą do drzewa swojego.
Gdzie jesteś drzewo, gdzie jesteś, drzewo tej hamadriady?

Ona umiera,
chce się pożegnać.
Księżyc zaciera
jej zmysły. Nie grać,
żabia kapelo,
slowiku solisto.
Kości się bielą
nad wodą. Nieczystą.

Saint-Mande, lipiec 1956

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.



Ranking stron internetowych, dobre, fajne, najlepsze strony www, darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.