Wiersz Coulette Henri - Czarny Anioł
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Czwartek, 20 czerwca 2019 Bogny, Rafaeli, Rafała

Coulette Henri - Czarny Anioł


Tam, gdzie są ludzie piękni, jak wiersze,
Spokojni, jak lustro,
Ze swoją niezmierzoną tęsknotą --
Ci leniwi, których miłość odbito
Kobieta z blednącą tęczówką czoła?
Przniosłabym im kwiaty.

Myślę o tym przyjacielu, zbyt poniesionym przez muzykę,
Który zamienił w gry
I zrobił grę nudy,
Tego zbyt poruszonego twarzami,
Który odwrócił swą twarz do ściany, i tego niesamowitego kłamcy
Który w końcu zmienił się w prawdę.

Są przeszłością tego, co było zawsze przyszłością.
Przemawiają językami,
Cicho, o niczym.
Są, jak stare tramwaje pochowane w morzach,
Złym elementem, bez celu do dążenia . . . .
Nie spotkam jej oczu,

Choć to się stanie, ale oto motyl,
I biały kwiat
I księżyc wzrastający na moim paznokciu,
To teraźniejszość rzeczy teraźniejszych,
Gdzie tragiczny lot, jest jak gładkie zamknięcie,
I nie ma nic więcej.



Henri Coulette
tłum. Mariusz Drozdowski
← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.