Wiersz Baczyński Krzysztof Kamil - Hej z drogi
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.pl

Baczyński Krzysztof Kamil - Hej z drogi


W mojej ojczyĽnie była wiosna
i maki kwitły w krople krwi;
w mojej ojczyĽnie była wiosna,
słoneczna wiosna krwawych dni;
warkotem werble w mózg nas biły,
w ulicach kroki w twarz kopały;
nahaj± kłamstwa serca pękły.
W stosach w nienawi¶ć rozgorzałych
płonęły wieki serc i ducha.
"Die Strasse frei..."
kamieniem słów;
upadło kłamstwo błotem w twarz,
szeregi głów,
szeregi r±k,
kompanii ¶piew:
"Die Strasse frei..."
a werbel tłukł,
po sercu tłukł,
po mózgu tłukł,
po ustach tłukł,
"Die Strasse frei..."
i werbli huk...
W ulicach krew...
..............................................................
po ustach, po sercach, po mózgach,
po głowach...
butami, butami kompania szturmowa.
..............................................................
pamiętasz?
z posiniałych warg
upadło tylko jedno słowo
(pamiętasz, Hans?) i tłum jak noc
nad twoj± się wypiętrzył głow±,
a potem w oczach słony piasek,
a potem w ustach
zapach krwi;
pamiętasz, towarzyszu Hansie,
słoneczn± wiosnę czarnych dni?...

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.