Wiersz Rymkiewicz Jarosław Marek - * * * [Patrz! Janka i Antoni idą Alejami...]
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Czwartek, 20 czerwca 2019 Bogny, Rafaeli, Rafała

Rymkiewicz Jarosław Marek - * * * [Patrz! Janka i Antoni idą Alejami...]


Patrz! Janka i Antoni idą Alejami
Patrz! i coś mówią do nas jakby nie umarli

On z parasolem w kapeluszu Stetson
A ona w pelerynie mała coraz mniejsza

I śnieg pada śnieg pada w Parku Ujazdowskim
I patrz! kasztany kwitną w mokrych liściach

Jest koniec kwietnia i początek stycznia
I Janka lepi śnieżki rzuca nimi w Wawrzka

I krzyczy: goń mnie! a potem zjeżdżają
Po śniegu na saneczkach z górki na pazurki!

To się już nie powtórzy i Janka - patrz! - mokre
Kwiaty kasztanów z martwych powiek strąca

I płatki śniegu lecą w półotwarte usta
Puste sanki zjeżdżają - goń mnie! dogoń! - z górki

Nie płacz! Śnieg pada w Parku śnieg zasypie wszystko
I Janka - patrz! - odchodzi za Antonim znika

W śniegu w kwiatach kasztanów coraz mniejsza
Poza białymi drzwiami na szpitalnym łóżku

On w kapeluszu Stetson z górki na pazurki
I ponad stawem w Parku jeszcze leci śnieżka

Ale nie płacz - i goń mnie! - i to się powtórzy
Po latach w końcu kwietnia znów zakwitnie kasztan

I znowu śnieg oblepi trzepoczące rzęsy
Ten sam ten sam co wtedy i te same sanki

W dół w szarej pelerynie w kapeluszu Stetson
I w najbliższą niedzielę spotkamy się w Parku

I nasz syn nasz wnuk włoży małą ciepłą rękę
W chudą dłoń Antoniego i pobiegną - goń mnie! -

W mokrych kwiatach ku śmierci Tylko nie płacz nie płacz

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.