Wiersz Asnyk Adam - Jestże to prawdą
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Poniedziałek, 17 czerwca 2019 Laury, Leszka, Marcjana

Asnyk Adam - Jestże to prawdą




Jestże to prawdą, ze nad mą kołyską
Dzieckiem niebiańskie widziałem zjawisko
Anioła, który schylony nade mną
Z wolna mi z duszy noc odganiał ciemną,
I rozpostarłszy blasków swych koronę,
Miłością poił serce przebudzone,
A chociaż skrzydła otwierał do lotu,
Słodką nadzieją żegnał mnie powrotu?

Jestźe to prawdą, ze zniknął przedwcześnie,
Zaledwie sercem przeczuwany we śnie,
I ze już odtąd na próżno na ziemi
Za jego ślady goniłem jasnemi!
Aż zbłąkanemu nad ciemne otchłanie
Coraz mnie) dawne jaśniało świtanie,
I w duszy cudne zatarły się lica,
I ta powrotu słodka obietnica

Jestźe to prawdą, ze mi teraz znowu
Wolno zawierzyć anielskiemu słowu
I śnić, ze dusza stęskniona pizywola
Wiacającego z błękitów anioła?
Jestźe to prawdą, że mi teraz dano
Powitać widzeń jutrzenkę różaną
I pod je) skrzydeł opiekuńczych dwoje -
Znowu w opiekę oddać serce swoje?


Adam Asnyk
3 grudzień 1879

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.