Wiersz Parlicki Mariusz - Boska tragedia
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Wtorek, 16 lipca 2019 Eustachego, Mariki, Mirelli

Parlicki Mariusz - Boska tragedia




z wyroku Pana podzieleni
na więźniów
Piekła
Czyśćca
Nieba
zmarli: wybrani potępieni
- każdy z nas poszedł tam gdzie trzeba

potem przybyło grono liczne
przy ich odcieniach
niczym tęcza
postacie śmieszne i tragiczne
z dramatu
z prozy
oraz z wiersza

zaczęto sądy

Bóg i Szatan
i Stróż Przedniebnych Międzyczasów
ważyli księgi wad i zalet
rejestry błędów oraz zasług
lecz wciąż na równi stały szale
a wyrok sądu wisiał w próżni

zbyt różnorodni by żyć w Chwale
zbyt mało Piekłu byli dłużni
i zbyt prawdziwi aby w Czyśćcu
ich kręgosłupy ponaginać
a nie przekłamać

tak ich stworzono
zbrodnią kłamstwa byłaby jakakolwiek
zmiana

cóż więc mam robić
Bóg zapytał
echo pytanie powtórzyło
i Czyśćca Stróż
i Szatan wzdychał
i głupio sędziom się zrobiło
Bóg chciał się modlić
lecz do kogo miał wznieść modlitwy swe
tragiczne

nie były w planach Odkupienia
Nieba i Piekła Mimetyczne

podmiot miał konać ze swym twórcą
w ostateczności – z czytelnikiem
a on
w zaświaty wzleciał z duszą
bo bezcielesne posiadł życie

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.