Wiersz Wierzyński Kazimierz - Matowe lustro
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Piątek, 19 kwietnia 2019 Alfa, Leonii, Tytusa

Wierzyński Kazimierz - Matowe lustro




Twarz, rozbita kałuża,
Mokrą parą zachodzi
Oczy zalepia:
Patrzę i nie rozumiem
Jak zerwać tę błonę ze szkła,
Domacać się twarzy prawdziwej,
Kto to,
Ja
Czy mój brat
Zatłuczony pałką w Majdanku.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.