Wiersz Wierzyński Kazimierz - Castroggiovanni
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Czwartek, 20 czerwca 2019 Bogny, Rafaeli, Rafała

Wierzyński Kazimierz - Castroggiovanni




Tym wielkim słupem jak szpilą olbrzymią
Wbita jest wyspa do dna morskich głębi,
Wieże wysoko pod niebem się dymią
Rozwiewanymi stadami gołębi.

Świat z tej wyżyny wziąć można na ręce
I wyciąć z morza malutki jak skrawek,
Pociągi w dole na szynach się kręcą
Podobne łuskom błyszczących pijawek.

I tylko nocą, gdy wiatry z daleka
Zlecą się dzikie, gdy nagle tu spadną,
W panice księżyc po niebie ucieka
I chmury gonią gromadą bezładną.

To w baszcie skalnej jak więzień spętany
Czas się podnosi i mgnieniem skrzydlatym
Budzi się z wieków - i krzyczy nad światem.
To rozmawiają ze sobą wulkany.
...Deszcz bębni drobnym na oknach staccatem.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.