Wiersz Słonimski Antoni - Wiosna
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.pl

Słonimski Antoni - Wiosna




Zapach mokrych fiołków i deszczu kałuże...
Wiosennej burzy ¶lad na płytach trotuaru...
Powietrze było czyste i łzami oparu
Nie zasnute. Stanęła¶ przy schodów marmurze

W białej sukni. Pamiętam głos twój pełen czaru:
-Na pożegnanie daj mi dłoń. - Odrzekłem: - Służę.
-Odchodzę - powiedziała¶. U¶miech... Oczy mrużę.
Nie rzekłem nic, choć milczeć nie miałem zamiaru.

Dzi¶, gdy mnie wiatr pachn±cy wiosenny owionie,
Gdy str±conych bzów mokry osypie mnie wianek,
Jakby w omdleniu, serce we wspomnieniu tonie.

Jestem jak chłopiec chory, co w słoneczny ranek
Pier¶ poddaje otwart± i wychudłe dłonie
Tchnieniom wiatru, co igra z koronk± firanek.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.