Wiersz Gajcy Tadeusz - Żebrak smutku
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Sobota, 20 kwietnia 2019 Agnieszki, Amalii, Czecha

Gajcy Tadeusz - Żebrak smutku




¦wiatłom jak kurantom złocistym
przebiegł drogę człowiek po drobniutkim ¶wi¶cie -
chitynowy niemal.

Dziewczyna stoj±ca na skraju melodię nakryła fartuchem
jak li¶ciem.
Usta miała maleńkie
i prędkie,
a szyszka ¶wieciła w jej ręku
jak klejnot albo lusterko.

Po ¶piewie człowiek się wspinał,
grzbiet wygarbiał jak owad,
pewnie płakał - bo w słowach
jak w bursztynie trzy łzy miał -

Za firank± z barw motylich,
za szyb± z Ľrenic rybich
lepili wła¶nie serce z gliny
dla smutnych i nieżywych.

Serce było z kształtu jak szyszka,
a ¶piewało - jak dziewczyna ¶piewa,
więc choć człowiek jak deszcz się przemykał,
uj¶ć nie zdołał -
i wrócił, by żebrać.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.