Wiersz Gajcy Tadeusz - Wezwanie
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.pl

Gajcy Tadeusz - Wezwanie




Już noc lub dzień jak wody ziarno
wydzielasz mi z u¶miechem patrz±c,
gdy ciała mego smutny barok
zawile trwa pod Twoj± gwiazd±.

Nie ¶wiecisz we mnie i nie ¶piewasz,
mym ustom ogień zamiast kwiatu,
a dłoni ostrze dajesz teraz,
jak obiecałe¶ sen i ¶wiatło.

Prowadzisz mnie, czy tylko stoję,
jak stoi drzewo pod przelotem
czystego nieba albo płomień
nad krajem niebu niepodobnym?

Przemawiasz do mnie czy sryderczy
pociskiem godzisz, by zakrakał
nad nierozumnym moim sercem
jak kiedy¶ li¶ć lub jak fujarka?

Zstępujesz Ty, czy ja wyrastam
ponad swój głos i niemy pejzaż
i cryja dłoń ma kształt żelaza
i cryje słowo jest jak z serca?

Nie powiesz mi, a ja nie zgadnę
ni jagnię Tobie, ani pasterz
i tylko nad milczeniem naszym
to samo słońce chmury kładzie.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.