Wiersz Różewicz Tadeusz - Powrót
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Sobota, 20 kwietnia 2019 Agnieszki, Amalii, Czecha

Różewicz Tadeusz - Powrót




Nagle otworzy się okno
i matka mnie zawoła
już czas wracać

rozstapi się ściana
wejdę do nieba w zabłoconych butach

usiądę przy stole i opryskliwie
będę odpowiadał na pytania

nic mi nie jest dajcie
mi spokój. Z głową w dłoniach
tak siedzę i siedzę. Jakże im
opowiem o tej długiej
i splątanej drodze.

Tu w niebie matki robią
zielone szaliki na drutach

brzędzą muchy

ojciec drzemie pod piecem
po sześciu dniach pracy.

Nie- przcież nie mogę im
powiedzieć że człowiek człowiekowi
skacze do gardła.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.