Wiersz Korab-Brzozowski Wincenty - Schyłek
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.pl

Korab-Brzozowski Wincenty - Schyłek




Wkrótce już źródło moje bić przestanie,
Jałową skałę martwe zalegną upłazy.
Noc ku mnie Wielka zbliża się niepowstrzymanie:
Przyjmij tedy, rycerzu bez trwogi i skazy!
Błogosławieństwo moje, a z nim - pożegnanie.


z francuskiego przetłumaczył Stanisław
Pieńkowski

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.