Wiersz Baczyński Krzysztof Kamil - Magia
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Poniedziałek, 20 maja 2019 Bazylego, Bernardyna, Krystyny

Baczyński Krzysztof Kamil - Magia




Dym układa się w gryfy, postaci i konie
nad rozlewanym ogniem, a on czesząc grzywy
żółtych promienie woła :"Przez gwiazdy zielone
zaklinam cię, demonie, Ahrbalu - przybądż!"

Wtedy przez pustą ramę portretu wychodzi
duch ogromny szeleszcząc od niebieskich iskier
i staje u pułapu jak wstrzymany pocisk
naprężonych obłoków, i unosi wszystkie
rozlane dymy w sobie. Wtedy on zbielały,
porywany przez ciszę, trojony przez cienie,
"Ahrbalu - zaklina - przez ten dym stężały,
Ahrbalu - zaklina - przynieś jej wspomnienie!"

Więc w suchym blasku iskier rośnie łuk różowy
Piersi wygiętych twardo, ust rozwartych koncha,
podłużne liście powiek. Wtedy z jego głowy
odrzuconej w odległość wypływają oczy
jakby łzy, w których widać odwrócony obraz
coraz mniejszy; i płacze "O siostro niedobra!"
a już ona jak kamień - rozpuszcza się w nocy.

15.X.1941

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.