Wiersz Kurek Jalu - Pamflet
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Sobota, 20 lipca 2019 Fryderyka, Małgorzaty, Seweryny

Kurek Jalu - Pamflet




Pamflet

Komu stawiaja posągi mrówki?
Ukrzyżowanym geniuszom.
Komu wznoszą piramidy krety?
Zmarszczonym brwiom, nieskalanej instancji.
Płaczą koty wieczorne, pięści wsiąkaja w ściany,
szczygieł urwał generalną spowiedź.
Tam na błoniu błyszczy kwiecie.
Leży dziewczyna wywikłana z rozpaczy,
o mój rozmarynie, rozwijaj się.
Bawimy się dalej lalkami.
Z żabiego skrzeku podniesiona jest pieśń.
Kwiaty które mi podano, mają obcięte ręce.
Pod twą obronę uciekamy się, nieczuły święty,
zbaw naród przy kotlecie.

Gdyby uwierzyć w mowę tak oczywistą,
jak oczywistą jest sodycz cukru!
Cóż z tego, że się w kimś kochasz, najdroższa?
Okłamują nas całe stulecia zdrady.
Na co liczycie, śmiertelni? Nic tu nie znaczy waga,
podeptana jest cyfra i łokieć.
Na ustach czarownika eksploduje miłość
tryskając pianą raz po raz. Próżno pieje kogut,
nim zapiał umarła matka,
której tzrykrotnie się zaparł umiłowany syn.
Nad pajęczyną unosi się w letni poranek
pijany ptak, apostoł wymiotujący cudami,
które nie sprawdzają sie nigdy.

Czerwone maki na Monte Cassino.
Palą sia pseudonimy, odkrywa się biała pierś,
gwałtowny pomnik, smukła fontanna w skoku

Ja, konający, zeznaję przed narodem,
ja, który się sprawdzam nieustannie,
ja, który nie mogę się rozpoznać,
ja, oddzielony dokładnie od siebie
jak drzewo odarte z kory
spowiadam się w krzakach
rozkwitających na przestrzał:
za długo żyłem. A tak niewiele żyłem,
pochowany za życia
w dłoni milczenia.

Oczy ślepną, wargi milkną, nogi kuleją,
słychać przeraźliwe trąby objawienia.
Dopóki istnieje jeden sprawiedliwy,
nie żegnajcie się jeszcze z nadzieją.
W aureoli szybkostrzelnych księżyców
maszeruje armia nowego zbawienia.
Czyżby to była armia naszych synów,
podbitej sławy ojcowskiej dziedziców,
a nie - raz jeszcze wgnieciony w skorupę ziemi
nawóz pod przyszłe pokolenia.

Cierpki poeta trwożnie przypatruje się dziejom.
Wspomnijcie na zatoki pomordowanych,
które się kiedyś wyleją. Albo nie wyleją.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.