Wiersz Herbert Zbigniew - Głos wewnętrzny
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Wtorek, 20 sierpnia 2019 Bernarda, Sabiny, Samuela

Herbert Zbigniew - Głos wewnętrzny




Mój głos wewnętrzny
niczego nie odradza

ani nie mówi tak
ani nie

jest słabo słyszalny
i prawie nieartykułowalny

nawet jeśli się bardzo głęboko pochyli
słychać tylko oderwane
od sensu sylaby

staram się go nie zagłuszać
obchodzę się z nim dobrze

udaję że traktuję go na równi
że mi na nim zależy

czasami nawet
staram się z nim rozmawiać
- wiesz wczoraj odmówiłem
nie robiłem tego nigdy
teraz też nie będę

- glu - glu

- no więc sądzisz
że dobrze zrobiłem

- ga - go - gi

cieszę się że się zgadzamy

- ma - a -

- no a teraz wypocznij
jutro znów pogadamy

nie jest mi na nic potrzebny
mógłbym o nim zapomnieć

nie mam nadziei
trochę żalu
gdy leży tak
przykryty litością
oddycha ciężko
otwiera usta
i stara się podnieść
bezwładną głowę


Studium przedmiotu, 1961

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.