Wiersz Filipczuk Ewa - * * * [ile razy]
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Piątek, 20 września 2019 Eustachego, Faustyny, Renaty

Filipczuk Ewa - * * * [ile razy]


ile razy
można umierać z miłości
odgrywać wielkie sceny
na świecie za małym

nawet imiona kochanków
są wciąż takie same
romeo
desdemona

krewni odwracają się plecami
rodzą się dzieci
bezdomność zagląda do drzwi
ziewają ściany

i
miłość
umiera z miłości
współczesność
Odlot
dusza, miłość, wspólnota, odrzucenie, rozdzielenie
Usypiam nocą
wierz mi znużona miłością
nic więcej lub nikt więcej
Na nietykalnej gwieździe
dobranoc gdziekolwiek jesteś Oto świt wilgotny
ścieżka zwierząt wdzięk trawy
Tam wrócimy kiedyś
jeszcze za wcześnie za wcześnie
Czas kłamie pośród liści oblegających ziemię
nic więcej ukochany ja tylko w czas nie wierzę
Posłuchaj to śpiew odlatujących z jesiennego miasta
ich niepojęte podróże w stronę mórz północnych
to odlot wyzwolonych
oni nam nie wierzą
kiedy znużeni miłością mamy wciąż nadzieję
A nad ziemią bezbrzeżną nad chmurnym oceanem
świeci gwiazda nic więcej lub świeciła gwiazda


← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.