Wiersz Adamowicz Bogusław - Kain
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.pl

Adamowicz Bogusław - Kain




W górze - Olbrzymów-Skał orszak ponury
Na barkach nagich dĽwiga nieb sklepienia,
I niby orłów stado czarne chmury
Obsiadły wieńcem jego pier¶ z kamienia.

Na dole - potok w mrocznej szczelin głębi -
Rzekłby¶ potworny gad, pełzn±cy w piekło,
Łyskliwym cielskiem zwija się i kłębi
I z głodnej paszczy - bucha pian± w¶ciekł±!

Droga, po której deptały Szatany
Łamie się w w±wóz pod urwiskiem dzikiem...
A dołem - Kain biczem Jędz smagany -
Ucieka, w trwodze, z przeraĽliwym krzykiem...

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.