Wiersz Fleming Paul - O całusach
Portal Internetowy Nowej Generacji Duno.plWiersze, poezja
Środa, 18 września 2019 Ireny, Irminy, Stanisława

Fleming Paul - O całusach


W same usta całuj składnie,
A całus do serca wpadnie:
Bez przymusu, bez rozpusty
Dotknij zręcznie swemi usty.

Ani wiele, ani mało,
Bo się to na nic nie zdało.
Gdy milczkiem lub z trzaskiem palnie,
To bardzo nienaturalnie.

Niezbyt z bliska lub z daleka,
Bo każdy na to narzeka;
Że gorąco, chłodno gorzej -
To rozkoszy nie przysporzy.



Bez gwałtu, w ciągłej nadziei,
Czasem razem lub z kolei,
Niezbyt wolno, nie z pośpiechem,
Źle z boleścią, źle ze śmiechem.

Wpół z przyciskiem, wpół z westchnieniem,
Usta w usta zatop z drżeniem,
A pamiętaj - w jakiej chwili,
Bo w samotności najmilej.

Każdy niech sobie pomoże,
Jak chce, umie lub jak może,
Ja i luba moja znamy,
Jak my się całować mamy.

← Wstecz

O nas | Reklama | Dla prasy | Kontakt | Regulamin
Serwis korzysta z plikow cookies. Dowiedz sie wiecej
Copyright © 2007-2009 Duno.pl Wszelkie prawa zastrzezone.